unikałbym terminologi typu "licencja wirusowa". To określenie pochodzi od M$ którey wiele zrobił żeby zwalczać GPL i FOSS w ogólności: https://en.wikipedia.org/wiki/GNU_General_Public_License#%22Viral%22_nature
Co do Linuksa, to jądro jest oparte na GPL i jak sam zauważyłeś dobrze się przyjęło.
Zgodzę się że w naszym turbokapitaliźmie mało miejsca na "dobra wspólne" (ang. commons) i ludzi ich tworzących. Dlatego mówiłem o rozwiązaniu z dwoma licencjami: jedna GPL (dla entuzjastów i użytknowników z kodem wolnym) i licencja zamknięta, płatna dla korpo.