Join Nostr
2026-06-29 12:42:34 UTC

Raskolnikow on Nostr: Czytam jak pani dietetyczka (przy okazji tylko i chyba niechcącowo żona znanego ...

Czytam jak pani dietetyczka (przy okazji tylko i chyba niechcącowo żona znanego aktora, który jest synem znanego aktora) opowiada o odżywianiu. Również swoich dzieci. O słodyczach, napojach itd. Pani mówi, że stara się żeby zdrowo, a jeśli już coś niezdrowego, to w odpowiednich proporcjach, w pewnym sensie "od święta". Białe pieczywo to rzadkość.
Nie bardzo rozumiem: czyli ludzie dają dzieciom tylko zdrowe rzeczy, a te niezdrowe niby "w nagrodę"? Czyli jak dziecko zasłuży, to damy mu truciznę - tak?