do którego rząd dodał przepisy umożliwiające szybkie blokowanie nielegalnych treści przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Bez tej nowelizacji nadal nie mamy przepisów, na podstawie których policja lub prokurator mogliby (za pośrednictwem UKE) zażądać (przynajmniej tymczasowego) zablokowania treści naruszających kodeks karny.
Jak w tej sytuacji utrzeć nosa big techom? Co może zrobić każdy i każda z nas?
3/