...w dalekie trasy, gdzie często tylko zamieniamy już załadowane naczepy a i tak za kółkiem spędzam co najwyżej 75% czasu w mojej przeciętnej dniówce.
Przez pół roku pracy w tej firmie do maksimum prawnie dozwolonych godzin dojechałem raz. I dlatego teraz jestem na promie żebym sobie odpoczął (pozdro z Dover które właśnie mijamy, stąd powiało mi internetem).
Czyli jeśli miałbym jeździć te 45 godzin tygodniowo to mój czas pracy wynosiłby 60 godzin w tygodniu.