OK, ale Twój artykuł mówi dokładnie o tym samym o czym mówiło w tym samym czasie SecurityNow! i że problem był w Signalgate w USA w tym, że stosowali apkę, która nie była Signalem co jest w tym kawałku "W USA "zakazali" i poszła plota po tym jak się okazało, że mieli jakaś własną wersję (bo wg prawa muszą z wszystkich komunikatorów urzędnicy państwowi mieć kopię "do archiwum" i tam były problemy bo przekazywane to było w niezaszyfrowanej formie... ale nie w Signalu per se, a w "rządowym" kliencie)."
Więc nie widzę gdzie jest moja wina. Ale OK, wrzuć mnie na swoją czarną listę i będzie prościej, OP też może.