limit 500 znaków jest absurdalny i umożliwia wycinanie czy podbijanie wybranych wisienek z całego ciągu powiązanych wypowiedzi (rozbitego wątku) co prowadzi do dezinformacji... w Internecie jest sporo przykładów pokazujących jak wybierając jeden post z X jakiegoś klimatologa manipuluje się całym kontekstem. Osobiście jestem wielkim przeciwnikiem tych sznureczków i limitów, to jest jedna wielka bzdura wzmacniająca dezinfromację i dająca wielkie pole manipulacji.
jest mnóstwo badań analizujących błędy poznawcze na przykładzie takich wisienek i jak bardzo pogląd autorów długich rozbitych postów, że ludzie sobie doczytają i dojdą do źródła jest błędny...