tylko właśnie od narzekania, grzebania i wywlekania wszystkiego, co stoi na drodze do tego „dobrego”.
* „Dziennikarstwo rozwiązań” - to prawdziwe - polega na tym, by odbiorcom oprócz diagnozy sytuacji oferować jakieś propozycje uzdrowienia, a nie mydlić oczy optymistycznymi opowiastkami. Więc w ramach jego właściwego praktykowania kolegom i koleżankom z wszelkich redakcji (przede wszystkim gospo i tech) oraz twórcom treści informacyjnych szczególnie polecam tę świetną książkę.