Join Nostr
2026-01-19 09:41:04 UTC
in reply to

przemelek on Nostr: imho jest w tym wywiadzie pewien błąd logiczny... OK, teza jest, że złe korpo ...

imho jest w tym wywiadzie pewien błąd logiczny...
OK, teza jest, że złe korpo robią LLMy, które kradną kod napisany przez community.
Ale i to jest imho ważne ale, to community to są głównie developerzy którzy pisali ten kod "na polecenie" swoich pracodawców, albo sam kod był pośrednio pisany za pieniądze tych firm. Kasa Google jest w Linuksie (głównie przez ich commity, ale też dotacje), w Firefoksie (przez to, że 85% kasy dla Mozilla'i to Google jako opłata za użycie Google jako default search) i właściwie we wszystkim.
Są jeszcze dependencje dodawane z automatu, jak Log4J, ale to też jest kod pisany głównie przez firmy... największa wtopa Log4J czyli wspomniany Log4Shell jest przez to, że jakiś typ w dobrej wierze dodał ficzer, który był mu potrzebny w pracy, w ramach bycia miłym zrobił push do remote... jakimś cudem to przeszło review i nikt nie zadał pytania "po kiego grzyba w loggerze ma być remote code execution?" (a to był cel tego commita, nie side effect).
Co do prania kodu.... nawet jeśli pójdziemy za Karpathym i uznamy, że w pierwszym przybliżeniu LLM to skompresowany stratnie Internet, czy tutaj codebase.... to tak pi razy oko 90%? albo i więcej tego kodu została napisana przez te firmy, które trenują te modele...
Do tego w sprawie Oracle vs Google (de facto Oracle vs Harmony) jedną z tez było, że fakt dostępności do kodu i to, że kod w otwartej implementacji był podobny jest dowodem na kradzież... chociaż chyba nawet sam sąd sugerował (bo tam sędzia umiał programować), że pewne rzeczy pisze się w taki sposób bo 'to jest standard/logiczny sposób".
IMHO LLM czyta kod i się uczy... i "kopiowanie" odbywa się głównie w miejscach oczywistych, w sensie, że kompetentny developer napisałby bardzo podobny kod, a tak akceptuje kod napisany przez LLMa...
Jeszcze inaczej, LLMy "uklockawiają" kod i tekst i później ten GenAI kawałek (który jest taki dość nieprawdziwy ;-)) układają kawałki w jakiś statystycznie prawdopodobny sposób.

Na końcu ktoś za to musi płacić, teraz płaci Google i ska